Połamane płyty, dziurawy asfalf,śmieci,chwasty

Szedłem kilka godzin temu od Dworca Centralnego do ronda przy Marszałkowskiej i rotundy.

Syf, syf i jeszcze raz syf.

Opuszczone miasto.

Połamane płytki chodnikowe, dziury. Koślawy asfalt. Brak trawy na klombachy za to gruz i śmieci owszem. Tam gdzie kiedyś rosły kwiaty plenią się chwasty, śmieci i niedopałki.

Park to kiedyś był przed rządami pani Gronkierwicz.

Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd.

Menele od samego dworca po Chmienlą. Czyli denaturatowcy.

Wcześniej na Centralnym śmierdziało w hali głównej żywym gównem.

Brudne szyby i lepiące się podłogi. Niektóre eskalatory na perony nadal „w remoncie”.

Kable zwisające ze ścian, jakieś niedokończone ściany, parkaniki z blachy. To jest Centralny już „po remoncie”?

W kostce na przejściu pomiędzy dworcem a Złotymi Tarasami duże ubytki czyli dziury aż do gruntu.

Pasaż koło DTC wita odpadającymi płytkami. Chmielna? Chwasty i brud. Smród z podwórek i bram.

Katastrofa.

Tylko Nowy Świat i Krakowskie przedmieście czyste i eleganckie.

Pani Gronkiewicz liczy na to, że kibice tylko po trakcie królewskim będą chodzić?

Naprawdę nie stać miasta na to aby posprzątać i posadzić kwiaty, trawę na klombach w Alejach Jerozolimskich?

I zmusić brudasów z PKP aby umyli Dworzec Centralny?

Już nie chodzi o nowe chodniki czy jezdnie ale o sprawy elementarne.

A te góry gruzu z Placu Defilad to ktoś kiedyś wywiezie jeszcze przed Euro?

Dziś około godziny 10. nic tam się nie działo.

Przeraża też syfiasty dół-plac przed wejściem do metra i przejścia pod rondem.

Tak tam ma być na Euro?

Buda Orange, śmieci, menele i chwasty?